Karczownicy białowiescy na tropach szatana

Miała być konferencja naukowa, wyszło spotkanie ideologiczne, dziwią się w radiu TokFM, opisując konferencję w Zwierzyńcu pod hasłem Człowiek i przyroda – Roztocze. Jak piszą:

Roztocze to park narodowy, z wieloma rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt. Tyle, że w trakcie wykładów o Roztoczu, pojawiły się też takie wątki, jak Puszcza Białowieska, Komisja Europejska czy ekolodzy i ekologiści.

Konferencji w Zwierzyńcu miał przewodniczyć minister środowiska. Jan Szyszko co prawda nie dojechał – bowiem w tym czasie ogłaszał w Warszawie, że Polska nie wykona decyzji Trybunału Sprawiedliwości w sprawie wstrzymania wycinki w Puszczy Białowieskiej – ale i bez ministra konferencja się odbyła. Przyjechał wiceminister, Sławomir Mazurek z referatem szefa. – Żałuję, że w ogóle tu jestem. Dawno nie słyszałem tak politycznych wystąpień. To miała być konferencja naukowa, a wyszło… wiadomo co(..)

Zideologizowanie konferencji może dziwić tylko wtedy, gdy nie zauważa się, że przecież sam pomysł stworzenia parków narodowych już jest czymś więcej, niż tylko nauką. Nauka opisuje realność w oparciu o stałe prawa przyrody, dające się wyrazić z pomocą matematyki, natomiast idea stworzenia przestrzeni wolnej od ludzkiej ingerencji, to już nie sfera realności, a symboliczności.

Swego czasu poświęciłem tej sprawie dwa teksty, pozornie o całkiem przeciwnej wymowie. Pierwszy pt. Co jest naprawdę naturalne? wskazywał na to, co tu wyżej – na ideologiczność samego pomysłu tworzenia jakichkolwiek rezerwatów. Tekst może nieco przewrotny, mógł być odebrany jako wyraz poparcia dla szaleńczych moim zdaniem planów ministra Szyszki, był jednak w rzeczywistości wskazaniem na ten prosty fakt, że w świecie ludzkim coś takiego jak miejsce naprawdę dzikie istnieć już nie może, każde bowiem jest tylko naszą świadomie tworzoną konstrukcją.

Drugi tekst, pt. Krucjata białowieska był opisem rzeczywistych motywów kampanii ministra Szyszki i całej Dobrej zmiany. W tekście postawiłem tezę następującą:

Spór o Puszczę Białowieską tylko pozornie ma cokolwiek wspólnego z ekonomią. Nie chodzi w nim o pozyskanie drewna. Nie chodzi w nim także o to, że ktokolwiek tu jest dyletantem. Ten konflikt jest elementem wojny ideologicznej. Tak zwana Dobra Zmiana to całościowy, wielowymiarowy projekt kulturowy, którego wdrażanie zaplanowano na wiele pokoleń. Fundamentem państwa ma się stać chrześcijaństwo widzące człowieka jako oddzielonego od natury i dysponującego nią. Z punktu widzenia tej filozofii idea pozostawienia możliwości samoregulacji jakiegokolwiek obszaru naturalnego jest formą satanizmu. 

Wspominam to z satysfakcją, ponieważ w najnowszym raporcie o konferencji organizowanej przez ministra Szyszkę czytamy:

Wiceminister odczytał referat ministra Jana Szyszki. A w nim? … Sataniści

Oto kilka cytatów:

„Nie możemy pozwolić na to, by człowiek traktowany był jako największe zagrożenie dla zasobów przyrodniczych, a najwyższą, jedynie zrozumiałą formą ochrony był zakaz wycinki drzew i zakaz zabijania zwierząt, co kreowane jest ostatnio zarówno przez ruchy satanistyczne, jak też ludzi o wielkim sercu, ale minimalnej wiedzy przyrodniczej”.

Kiedy pisałem, że absolutnie nie chodzi tu o pieniądze, niektórym czytelnikom mogło to wydać się dziwne, nie doceniają bowiem wagi symboliczności i ideologii w życiu społeczeństw i własnym. Od ponad ćwierć wieku uczy się nas, że to co napędza politykę, to pragnienie zysku i korzyści. Właśnie to błędne przekonanie doprowadziło do zwycięstwa obecnej ekipy i to ono sprawia, że opozycja wciąż nie potrafi pojąć przyczyny własnych kolejnych porażek.

W Krucjacie białowieskiej pisałem:

(..) ich projekt oznacza odejście od idei niekontrolowanego przez człowieka ekosystemu. I właśnie o to im chodzi. O kontrolę. W żadnym wypadku nie o zysk z drewna. To wojna religijna. Naturalny las nie kontrolowany przez człowieka jest dla fundamentalizmu Dobrej Zmiany obszarem diabelskim, podobnie jak byłby nim na przykład szczyt wielkiej góry, o ile nie postawiono by na nim krzyża. Dopiero taki akt – ustawienie krzyża w najwyższym miejscu, zrobienie „porządku z kornikami”, ochrzczenie – oznacza symboliczne wprowadzenie w obszar pogański normy abrahamicznej. 

Tę diagnozę potwierdza dziś notatka TokFM, w której cytują wiceministra Mazurka, czytającego referat swego szefa. A stoją tam na przykład takie słowa:

(..)zmieniono tak mentalność znacznej już części społeczeństwa, że zakaz wycinania drzew i zakaz zabijania zwierząt zaczął urastać do rangi najwyższej i praktycznie jedynej formy ochrony przyrody. Polskie leśnictwo i polskie łowiectwo zaczęło być traktowane jako główne zagrożenie dla polskiej przyrody ożywionej”.

„Jedyną szansą jest edukacja w zakresie ekologii integralnej, pozwalającej na rozumienie przyrody i roli, jaką człowiek powinien pełnić w stosunku do przyrody, chroniąc ją przez użytkowanie dla swojego i jej dobra”.

W tekście sprzed wielu miesięcy pojawienie się tych deklaracji zapowiadałem pisząc:

Tego rodzaju filozofia ma problem z niekontrolowaną przez człowieka puszczą, ponieważ taki obszar pozbawiony jest narzuconego przez ludzi usymbolizowania. Jeśli puszcza coś symbolizuje, to właśnie „puszczenie” – brak symboli, przyrodę nieujarzmioną, która posiada pierwotną, przedludzką mądrość. Dla puszczy nie ma dobrych i złych owadów, ani dobrych i złych roślin. Wszystkie formy życia mieszczą się w systemie całkowicie. Jest to dokładnym przeciwieństwem filozofii tzw. Dobrej Zmiany, która rości sobie prawo określania dobra i zła, i twierdzi, że tak określone przez nią obszary mają wymiar absolutny. 

Komentatorzy internetowi, odnosząc się do opowieści o tej konferencji, po prostu się z niej wyśmiewają. Szatan w puszczy? Satanizm na naukowym spotkaniu? Zwariowali pewnie. Tymczasem mamy do czynienia z niezwykle spójnym, konsekwentnym i dobrze przemyślanym projektem ideologicznym, którego wycinka w rezerwacie jest oczywistym przejawem. Działania obecnego rządu nie są nastawione na żadne doraźne korzyści i podobnie wycinka drzew nie jest nastawiona na zysk finansowy. Tak naprawdę, działania tego rządu w ogóle nie mieszczą się w logice rynkowej, w zakresie której poruszają się opozycyjni teoretycy i do której wydają się bardzo przywiązani. Ważne jest, żeby obóz opozycji wreszcie to zaczął rozumieć, szczególnie, że w odróżnieniu od strony rządowej żadnym spójnym konceptem ideowym nie dysponuje. Wycinka puszczy powinna być potraktowana jako ważna podpowiedź, wskazująca, z czym tak naprawdę mamy do czynienia. Projekt Dobrej zmiany stanowi wyraz głębokiego fundamentalistycznego mistycyzmu, w którym wycinka jest niemal formą obrzędu. Kiedy zastępca ministra Szyszki uzasadnia wycinkę drzew mówiąc:

„Dzisiaj płacimy cenę za poniewieranie naszą państwową, narodową godnością na arenie UE. Musimy płacić tę cenę poniżenia i pogardy przez niektórych eurokratów tylko dlatego, że Polacy opowiadają się za człowiekiem jako człowiekiem i jego nietykalną godnością.

słów tych w żadnym razie nie należy brać za przypadkowe, nie wolno ich lekceważyć, ani zakładać, że człowiek ten nie wie, co mówi. Prezentuje on bardzo głęboko zakorzenioną filozofię, której diagnozę kilka miesięcy temu stawiałem w tekście pisząc:

W ramach tej wojny ideologicznej atakowane będą wszelkie bastiony dotychczasowych oczywistości. Kwestionowane sławy, kwestionowane świętości rezerwatów, kwestionowane symbole. Jedyne symbole jakie mają pozostać, to symbole nowego porządku. 

(…)

Dla puszczy nie ma dobrych i złych owadów, ani dobrych i złych roślin. Wszystkie formy życia mieszczą się w systemie całkowicie. Jest to dokładnym przeciwieństwem filozofii tzw. Dobrej Zmiany, która rości sobie prawo określania dobra i zła, i twierdzi, że tak określone przez nią obszary mają wymiar absolutny. Korniki są tu więc złe bezwzględnie, tak samo jak świerki są bezwzględnie dobre. Nie istnieje żadna mądrość przyrody, a jedynie mądrość leśnika. Zwalczanie samoregulującej się puszczy jest tu więc rodzajem religijnej misji.

……………………………………………………………………………………………………………..

Na fotografiach widzimy słowiański kult drzew we współczesnej Rosji. Źródło: blog Czesława Białczyńskiego

Reklamy

4 Comments

  1. Cyt.:”Tymczasem mamy do czynienia z niezwykle spójnym, konsekwentnym i dobrze przemyślanym projektem ideologicznym, którego wycinka w rezerwacie jest oczywistym przejawem.”
    Z całym szacunkiem, ale wycinka odbywa się na obszarze lasów gospodarczych Puszczy Białowieskiej. Owszem, niejednokrotnie cennych przyrodniczo, bo zachowanych w dobrym stanie, ale proszę się trzymać faktów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s